, śmieszne sentencje o przyjaźni 

śmieszne sentencje o przyjaźni

Reklama i promocja stron www w internecie.

Temat: U cioci na imieninach...
Jeśli już wątek Boogeya jest tak zaawansowany to i ja dorzucę swoje 12 groszy, bo zajebiście mnie śmieszy to całe użalanie o przyjaciołach, którzy go opuścili. Nawet nie wiem czy to jest bardziej głupie czy bardziej śmieszne.
Mówię za siebie oczywiście.

Ja nie mam pojęcia gdzie tu była jakaś kiedykolwiek przyjaźń lub nawet znajomość, taka w sensie realnej znajomości. Bo, że znamy się z forum to oczywiste, ale to troche inna bajka.
Na tym forum poznałem kilkadziesiąt/kilkaset osób, w tym ok 50 w realu i w większości były to udane znajomości, ale tylko wirtualne, mimo, że raz czy dwa razy spotkaliśmy się. I jakoś nie brałem sobie do serca, że to są jakieś wielkie przyjaźnie, takie jakie buduje się latami - w realu. Bo to jakiś wirtualny absurd. Choć jest pare osób, które radziej lub częściej widuję regularnie i nie narzekam.
Mam na tyle realnych znajomych i przyjaciół, że dodatkowe wirtualne nie są mi do niczego potrzebne, a jedynie do wymiany postów i do raz-do-rocznego spotkania się na ognisku aby zaspokoić ciekawośc jak kto wygląda.
I jak czytam, że kogoś opuściłem, zdradziłem czy sie wyrzekłem to leżę na podłodze w konwulsjach ze śmiechu (i współczucia).
Był czas, że bywałem na tym forum po kilka/naście godzin dziennie, było fajnie, dużo śmiechu itp. Ale było, minęło i nie wróci więcej. Fajna przygoda ale nie na całe życie Litości!
Dlatego też śmiech mnie ogarnia, co orzeczono w sentencji.

A ty biedaku zamartwiasz się, że mi jakąś krzywdę wyrządziłeś, albo ja tobie. ROTFL
Źródło: forum-muzyczne.net/index.php?showtopic=46025



Temat: Aforyzmy, sentencje i fajne teksty...
Temat zaczerpnięty z forum mojej nowej szkoły, ILO. Więc wpisujmy teksty (aforyzmy, sentencje, cytaty, teksty piosenek), które chodzą nam po głowie, albo zostały w pamięci. Mogą być poważne, mogą być śmieszne.

No to ja zaczynam:

"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." /Albert Camus/
Źródło: slowkilka.fora.pl/a/a,71.html


Temat: Dary Anioła - Cassandra Clare
Ja też przez długi czas miałam takie zdanie o Simonie, ale gdyby nie on i jego perypetie, to akcja stałaby w miejscu, Jace nie byłby zazdrosny o Clary, a trzecia część to byłby jeden wielki twór ku pochwale miłości tych dwojga, bez jakichkolwiek zabawnych sentencji :< A to by było bardzo niedobrze, aczkolwiek ja i tak bym kochała tę część ;p
Wg mnie Simon jest śmieszny i fajnie byłoby mieć takiego przyjaciela.
Źródło: kochajmyksiazki.fora.pl/a/a,287.html


Temat: Akademia Aćirćyry / Ivaiidtia da Aćirćyri
Widząc Wasze Szczęśliwe Twarze (tm) i niezmienialne juz wyniki sondy przedstawiam pierwszą lekcję z cyklu Akademia Acirćyry:

Aćirćyra - Lekcja pierwsza

Wstęp
Na szczęście już dzisiaj nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to jest Aćirćyra. Wszyscy dobrze wiemy, ze jest to język międzynarodowy. Cudowny zresztą. Łatwy i przyjemny, jak żaden inny na świecie. Dosłownie sam wchodzi do głowy bez względu na wiek, kolor skóry i owłosienia. Przekonamy się o tym po kilku (naprawdę już po kilku!) lekcjach, gdy niespodziewanie dla samych siebie napiszemy krótki, lecz bardzo zręczny i miły list dziękczynny do naszego Pana, którym jest Martāk.

Skąd się ten najmodniejszy, najfajniejszy, (tu autor wymienia jeszcze pareset cech świadczących o najzajebistości jego tworu) najłatwiejszy i, jak twierdzą znawcy*, najładniejszy język wziął? Oczywiście, że z d... znaczy z dużego czarnego wora niezmierzonej inwencji twórczej, dumy oraz ambicji.

W odróżnieniu od nudnych języków narodowych, które miliony ludzi tworzyły przez całe wieki, Aćirćyra stworzona została przez jednego, wybitnego człowieka w ciągu zaledwie kilku lat. Człowiek ten, to nikt inny, jak Konstanty Franciszek Jastrzębowski, znany pod pseudonimem Constantine Frank Hawkman, wielki, wiecznie nieposkromiony i niedogolony marzyciel, pragnący zjednoczenia ludzkości w duchu przyjaźni, trzech pokojów, kuchni i ew. łazienki.

* znawcy to np. Pan Edward Spod-Monopolowego znany znawca i koneser

Serdecznie witamy w Akademii Aćirćyry (Ivaīdtia da Aćirćyri).

Informacja:
Czasowniki w przykładach oznaczono na niebiesko, podmiot na zielono, a dopełnienie czerwonym kolorem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Właściwa lekcja

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Słowniczek na dziś:
Ivaīdtia - Akademia, dosłownie: "dowiedzownia"
Aćira - słonce
Ćyra - język, mowa, właściwa nazwa Aćirćyry
Aćirćyra - Mowa Słońca, poetycko o niniejszym języku
laiūba - miłość
laiūbat - kochać
vaīda - wiedza
vaīdat - wiedzieć
ivaidat - dowiedzieć się
vidat - widzieć
ividat - zobaczyć
Agā - Ja, zaimek osobowy

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pytanie, na które sobie spróbujemy odpowiedzieć na dzisiejszej lekcji brzmi:
Jakim językiem jest Aćirćyra?

Oprócz znanego faktu, że jest to zajefajny język, konieczne jest niestety Drogi Czytelniku poznanie też miejsca Aćirćyry w wielkim świecie tych śmiertelnie nudnych, dziwnych i pokrętnych nazw zwanych terminologią i klasyfikacją lingwistyczną.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Szyk zdania w Aćircyrze.
Jest on dosyć swobodny, jednakże zdania oznajmujące mają na ogół szyk Podmiot-Dopełnienie-Orzeczenie. Dopełnienie zdania zawsze jest w bierniku. Przez to możemy w poezji, czy śpiewie wyginać szyk na wszystskie strony nie tracąc bynajmniej znaczenia tego, co chcieliśmy przekazać.

Przykłady:
Aria mai brātrām laiūbat - Aria (imię żeńskie) kocha mojego brata
Agā Vai matram iabā - spółkuję z twoją matką (dosł.: je**ę twoją st**ą!)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Te śmieszne samogłoski z kreseczkami nad nimi czytamu długo, przeciagle. Literkę "I" bez kreseczki obok jakiejkolwiek samogłoski czytamy, jak nasze "J". Ale to nie koniec - literkę "ī" obok samogłosek czytamy jak "i" zatem ai czytamy "aj", podczas gdy "aī" czytamy "a-i". Symbol zwycięstwa - "v" czytamy jak nasze "W". Literkę "ć" czytamy jak nasze "ć" przed "i", a jak "cz" przed "y". Wcale nie trudne te zawiłości ortografii, jak już je się pozna, nieprawdaż?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Aćirćyra to tzw. język pro-drop. Nie znaczy to bynajmniej, że jest do on do wyrzucenia. Po prostu to kolejne dziwne słowo jeszcze większych dziwaków, czyli lingwistów znaczące, że można pominąć podmiot (w tym np. zaimek osobowy), jeśli jest on znany (pojawił się w poprzedniej wypowiedzi) lub też oczywisty. To samo tyczy się znanego lub oczywistego dopełnienia. Ponadto czasownik "być" też możemy sobie darować. Możemy się więc przedstawiać: "Aćiryćym" zamiast pełnego "Agā Aćiryćym sat" ("Jestem Acirik") i w ten sposób korzystając z dobrodziejstw gramatyki oszczędzamy cenny oddech i czas! Prawda, że zmyślnie? Tylko pamiętajcie - jak wyjdzie na jaw, że wcale Drogi Czytelniku nie macie na imię "Aćiryk", to ja nie istnieję.

Przykłady użycia zasad pro-drop'u:
Aćiryk Anćum ividat. - Aćirik zobaczył Smoka
Vra Daīva Vaīn Ańcum imart - Aćirik zabił smoka z pomocą Boga Vaīn'a. (Aćirika nie ma w tym zdaniu, gdyż jest nam już wszak znany z poprzedniej sentencji.)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zadanie domowe

Przećwiczcie to, o czym dziś mówiliśmy teraz Drogi Czytelniku w oczekiwaniu na następną lekcję, jako zadanie domowe. Poniżej macie przykładową listę, gdybyście Drogi Czytelniku nie wiedzieli, od czego zacząć:
-Jak bardzo zajefajna jest Acirćyra?
-Dlaczego lingwiści używają takich dziwnych i trudnych słów?
-Jaki szyk zdania obowiązuje w Aćirćyrze i co można z nim zrobić?
-Kiedy możemy pójść na łatwiznę w budowaniu zdania i opuścić niektóre elementy?
-Jakie to elementy?
Źródło: conlanger.fora.pl/a/a,1404.html